Wiadomości

Strona 1 z 56  > >>


26-11-2016
Napisał: bober
Pojawił się kolejny film w naszym nowym dziale z video relacjami.

13-11-2016
Napisał: bober
... na naszej stronie

04-11-2016
Napisał: bober
Już dzisiaj :)

Jesteś na: Relacje » Europa wschodnia

Europa wschodnia

Czarnogóra

2 tygodnie urlopu we wrześniu? Czyli z wyborem kierunku jazdy nie było problemu - południe. Cel: Czarnogóra. Plan nie był napięty: wyjazd po Red Bull X-Fighters w Warszawie (tego nie można było opuścić), pierwsza noc w Pecs w południowych Węgrzech, jedziemy przez Bośnię i drugi nocleg już w Czarnogórze, zwiedzamy rejony: Durmitor, rzeka Tara, Kotor, Budva, Stary Bar, Ulicin, monastyr Ostrog, jezioro Szkoderskie, objazd po Albanii, leżakowanie na plaży, później wracamy przez Serbię. [Więcej]
 
Autor: DLuk

Krym

Było 5 maszyn - niestety DL tylko jeden. W 12 dni przejechane 4800km; zamknięte oponki i boki pięknie zdarte ale na takich winklach to inaczej byłby grzech; po drodze parę mandatów w twardej walucie; trochę problemów z motocyklami - chyba już nie chcę BMW. Integracja z tubylcami i motocyklistami z Moskwy (oj głowa bolała); endurzenie po nadmorskich górkach - DL daje radę choć zanim się nauczyłem to była gleba ale gmole okazały się trafionym zakupem [Więcej]
 
Autor: Biały

Rumunia cz. 1

Zaczynamy z przebiegiem 11500 na liczniku, z pracy zwalniam się godzinę wcześniej niż normalnie bym wyszedł, jadę do domu po moto, które już stoi zapakowane w garażu. Szybko się przebieram, wciągam nosem jakąś kanapkę i jadę po Martę do pracy. Przed bramą garażową znajduje jeden grosz, na szczęście....? Żegnani przez Marty współpracowników ruszamy w kierunku Legnicy, tam mamy zaplanowany pierwszy postój. Zimno, pełno policji, radarów, słupów udających radary, tirów, kolein to Polska właśnie. [Więcej]
 
Autor: micek

Rumunia cz. 2

Istambuł to jedyne na świecie miasto które leży na dwóch kontynentach. Leży też nad dwoma morzami. Ma 150 na 80km, i zajmuje powierzchnię ponad 1500km kwadratowych (dla porównania, berlin ma 800 km kwadratowych, nowy jork 1200 ale tylko 750km to ląd). Miasto jest ogromne, ciągnie się i ciągnie jak sie przez nie jedzie, aż niewiarygodne. Do tej pory się zastanawiam, w jaki sposób udaje się czymś takim zarządzać... [Więcej]
 
Autor: micek

MotoRumunia

Rumunia ma w sobie ciągle jakąś aurę dzikości i tajemniczości. Niby kraj cywilizowany, niby należy do Unii Europejskiej, ale jak komuś powiesz, że na urlop jedziesz do Rumunii to patrzy na Ciebie z mieszanką politowania i obawy przed obłędem. Niektórych to odstrasza, mnie pociąga... [Więcej]
 
Autor: MaG

Chrowacja

Przygotowania do wyjazdu trwały od dawna. Od roku czytaliśmy różne relacje, szukając ciekawych i wartych odwiedzenia miejsc w Chorwacji. Wiele wieczorów spędziliśmy zachwycając się cudzymi zdjęciami i planując naszą własną pierwszą daleką wyprawę. Im bliżej wyjazdu tym dłuższa była lista rzeczy, które należy załatwić, skompletować, spakować. Ubezpieczenia, zielona karta, paszporty, mapy, awaryjne kontakty i adresy. Apteczka, narzędzia, żarcie, ubrania. Aż dziw, że udało się to wszystko upchnąć w 3 kufry. [Więcej]
 
Autor: lasooch

Wilno

Jak każdy dobry wyjazd i ten urodził się bardzo szybko i z potrzeby chwili. Mieliśmy jechać zwiedzać Wrocław, Opole i okolice ale cóż wielka woda …… I tak wieczorem stwierdziliśmy że jedziemy do Wilna a że był to wieczór we wtorek pochwaliliśmy się pomysłem środę w Tawernie i już znalazło się kilku chętnych na wyprawę. Niestety następnego dnia zaczęły się telefony że termin nie odpowiada że może inna trasa ale jednak doszliśmy do porozumienia i ustaliliśmy termin wyjazdu na 03.06 godzina 07:00, ustaliliśmy to znaczy My Daro Lucy, Złoty Kasia, Olo solo, i Bober z Justyną. [Więcej]
 
Autor: Darodl1000

MotoChorwacja

Pomysł na wycieczkę motocyklem do Chorwacji miałem w głowie od swojego pierwszego pobytu w tym kraju 10 lat temu, ale do tej pory jakoś się nie składało i nic nie wskazywało na to, żebym wybrał się tam w tym roku. Kiedy jednak w firmie padła koncepcja organizacji wyjazdu integracyjnego na Camping w Chorwacji to w mojej głowie zakiełkowała myśl, żeby może pojechać tam nie z całą firmą busami tylko samemu motocyklem. Niestety z wszelkich rachunków wychodziło, że jestem potrzebny jako firmowy kierowca jednego z busów, więc wyglądało na to, że jednak obowiązki wezmą górę nad przyjemnością i pojadę busem z przyczepą. [Więcej]
 
Autor: MaG

Chorwacja 2009

Ten wyjazd miał być naszym pierwszym dalszym w karierze. Wybór padł na Chorwację. Przyczyn było wiele, m.in. odległość. Jako osoba słabo doświadczona w dalekich trasach nie chciałem na pierwszy raz robić trasy rzędu 7 tys. kilometrów. Data i godzina wyjazdu została ustalona na 5 rano 19 sierpnia. Jak to jednak bywa, rano okazało się, że jest za wcześnie na wstawanie i ostatecznie wyjeżdżamy o 6.20. Kilkanaście minut później jesteśmy na Barwinku. Nawet nie zatrzymujemy się tylko jedziemy dalej. Tego dnia chcemy dotrzeć do Senji na Chorwacji. Droga mija nam bardzo szybko. Po 3 godzinach jesteśmy już na granicy z Węgrami. [Więcej]
 
Autor: Młody

Estonia

W 2010 znowu zamiast opalania się na plaży wybraliśmy odwiedzenie nowych terenów. Po paru zawirowaniach z ustalaniem Kto, kiedy i gdzie oraz szybkim uzgodnieniu urlopów decydujemy, że sami uderzamy na Estonię. Od kilku lat "ułatwiamy" sobie te nasze wyjazdy, skracamy długości i czas pustych przelotów, codziennie kawka w fajnych miejscach, nie bierzemy namiotu i planujemy mniej miejsc do obejrzenia, żeby nie latać na wariata od punktu do punktu i tylko pstrykać zdjęcia jak skośnoocy. Ale teraz poszliśmy jeszcze dalej - zarezerwowaliśmy wcześniej wszystkie noclegi... Tak, starzejemy się [Więcej]
 
Autor: DLuk

Rumunia 2009

Skrzyżowanie zielone światło, facet w srebrnej Skodzie skręca w lewo, patrzy się na mnie i wjeżdża prosto pod moje koła. Oczywiście mocne łłłłłłuuuuuuuuuuupppppp lecę po asfalcie i widzę bbbardzo szybko zbliżający się słup na szczęście i nieszczęście po drodze był krawężnik. Siedzę na krawężniku bark boli jak diabli ale reszta jakby cała, podnoszę się lecę ( może kuśtykam do moto ) ŻEGNAJ RUMUNIO – a była tak blisko. Może szkoda że ten kolega z KTM-a nie przywalił facetowi ze Skody. [Więcej]
 
Autor: darodl1000

Weekend majowy 2011

Koło lutego zapadła na grupie decyzja - w długi weekend majowy jedziemy na Litwę i Łotwę - 4dni. Życie jednak zweryfikowało zamiary - okazało się, że rodzina H@nsa akurat gdzieś jedzie więc szybka zmiana planów - cel Kiszyniów: Wyjazd w piątek po pracy umawiamy się na stacji w Katowicach, w domu trzeba się pożegnać z Żonką i synkiem który jak zwykle łezki uronił za tatusiem, przełknięcie guli w gardle i zaczynamy. [Więcej]
 
Autor: Mowso

Rumunia w 5 dni

Wyjazd z Warszawy 5-ego o 8-ej rano. Wyruszamy w 3-ech. 2 DL-e i jeden Intruder 1800. Trasa przez Lublin - tu dobraliśmy kolegę na VFR-ce. I od razu pierwsza awaria. Na szczęście szybko usunięty luz w główce ramy VFR-ki. Szacun. Przez Rzeszów i Barwinek lecimy na Słowację. Nocleg w moteliku w okolicach Michalowca. Tanio, przyjemnie. Jest ok. [Więcej]
 
Autor: plus

Zamki południa

Po trzech deszczowych tygodniach przyszedł wreszcie w miarę pogodny weekend. Koło 15 postanowiłem wyrwać się na przejażdżkę i zobaczyć parę ciekawych miejsc. Wygoglałem trasę, zaplanowałem po drodze dwa noclegi w Czorsztynie i Bieszczadach, chciałem też w sobotę pojeździć po Słowacji. Bardzo lubię zwiedzać zabytki a w szczególności zamki, moim pierwszym celem był zamek Rudno. Troszkę się jednak przeliczyłem, zlało mnie już koło Wodzisławia a przed Olkuszem trafiłem na potężną burzę, od tej pory aż do Rabki praktycznie co chwilę z przerwami lekko padało, ale dało się jechać. [Więcej]
 
Autor: Adamar

MotoMontenegro

Wszystko zaczęło się już parę lat temu od… obejrzenia filmu „Casino Royal”, czyli jednego z odcinków James Bonda – tego w wersji niegrzecznej czyli z Danielem Craigiem w roli głównej. Przepiękne obrazki w filmie zachwyciły mnie, więc doczytałem, że kasyno, hotel i większość scen plenerowych to nie wytwór cyfrowej filmografii tylko naturalne plenery w Montenegro. Po naszemu nazywa się ten kraj Czarnogóra (wg. tubylców Crna Gora), ale pochodząca z okresu weneckiego panowania nad tym regionem nazwa Montenegro brzmi jakoś lepiej – czuć w niej przygodę i romantyczną historię… [Więcej]
 
Autor: MaG

Solar ut kezdőknek czyli żółtodzioby na Węgrzech

Kiedy w kwietniu rzuciliśmy hasło Węgry, myśleliśmy, że przyjdzie nam jechać we dwoje. Tymczasem, borem.. lasem… zebrało nas się całkiem sporo, bo 5 motorów w składzie: Rakotwórczy, Kastor z nanką, Arni, Arur8K8 z Agą no i oczywiście Przemooo bez tłumnika hehehe Przemooo: „Miałem, ale puste..” W Budapeszcie dołączył do nas Manson, ale to potem… Kastor dwa miesiące wcześniej zaczął planować traskę – znaczy się – każdy wolny wieczór siedział na wujciu gogle maps i planował… planował… planował… a potem zmieniał, zmieniał… zmieniał… aż doszedł do powiedzmy wersji końcowej.. [Więcej]
 
Autor: nanka

Bośnia Czarnogóra Albania w 10 Dni i Dwa niebieskie osiołki

Bałkany w 10 dni czy się da? Sprawdźmy !! Kraje do przejechania to ; Polska, Słowacja, Węgry, Bośnia, Czarnogóra, Chorwacja, Albania. Motocykle, Maciek Suzuki DL- 650, oraz Michał Honda Transalp 650 ( takie same niebieskie a zupełnie inne). W planie! – zobaczyć, zwiedzić, dopchnąć, wykąpać się, posmakować, krzywdy sobie nie zrobić [Więcej]
 
Autor: globtdm

Południowi sąsiedzi (SK HU RO BG TR) 2011

Aby trochę powspominać jak i podrzucić pomysł na urlop, wrzucam swoją fotorelację z wycieczki przez Słowację, Węgry, Rumunię, Bułgarię i Turcję. Wyszło w sumie prawie 4,8tys km. To moja pierwsza fotorelacja, nigdy nie chciało mi się pisać i teraz zeszło z przepisaniem notatnika aż do dziś hehe. Miłej lektury. [Więcej]
 
Autor: Fredi

Magistrala Adriatycka 2012

Pomysł na taką wycieczkę zrodził się pod koniec zeszłego roku. Głównym natchnieniem był film dokumentalny na Discovery poświęcony właśnie magistrali adriatyckiej. Już kilka lat wcześniej byliśmy na urlopie w rejonie Dubrownika , ale to co można było zobaczyć na prezentowanym filmie zachęcało do kolejnych odwiedzin. Od zapadnięcia ostatecznej decyzji przygotowania trwały około 2 tygodni. Ze względu na pracę termin padł na 2 tydzień maja. [Więcej]
 
Autor: rav

Czeska Szwajcaria i Karkonosze

W środę dostałem upragnione kilka dni wolnego! Od razu z nanką postanowiliśmy, że w końcu wybierzemy się gdzieś dalej na moto:). Ostatnio natłok obowiązków nie pozwalał nam korzystać z tych przyjemności. Tylko sporadyczne wypady i nie zbyt daleko.. Tym razem jednak miało być inaczej. Szybkie sprawdzenie opcji i wy bor pada na Karkonosze i Czeska Szwajcaria![Więcej]
 
Autor: Kastor30

Cel wioska Teth

Nadeszla wiekopomna chwila! godz. 16.30 20.05 roku pańskiego 2012 . Spotykamy się na parkingu MC Donalds Janki przy drodze na Kraków. Dziś chcemy dotrzeć do granicy ze Słowacją. Gnamy dość ostro łamiąc przepisy, a to prędkości, a to linie ciągłe, a to znowu wjeżdżając na pas dla motocykli -pomiędzy podwójne ciągłe. Pcha nas przygoda i pierwszy tego roku tak długi wyjazd na moto. [Więcej]
 
Autor: kamyk

TOPINKA, AVENTE, MOTOMEDY RUMUNIA 2011

Pomysł wyjazdu do Rumuni powstał już prawie rok wcześniej. Po zatwierdzeniu moich planów w domu mogłem zacząć planować trasę i zbierać ekipę. Z pierwszym nie było problemu, bo długie jesienno-zimowe wieczory zachęcają do takich czynności. Z ekipą było gorzej, ponieważ początkowo bałem się, że Rumunia nas nie pomieści a jak to w życiu bywa Towarzystwo szybko się wykruszyło i na końcu udało się ostatecznie zamknąć skład na trzech DLach i czterech jeźdźcach( Kasia z Tomkiem (Modomedy) , Robert ( Avente) no i ja Topinka. [Więcej]
 
Autor: Topinka

MotoAvToSy na Bałkanach czyli Bułgaria i Rumunia 2012

Jakoś tak stwierdzam, że na planowanie i jazdę nie potrzebuję zachęty gorzej mi idzie z tworzeniem relacji, ale mimo, że już tyle czasu upłynęło od naszej wyprawy, to chętnie się z Wami podzielę tym, co zostało w mojej pamięci. Dziś postanowiłem wrzucić pierwszą część, aby się zmusić do dokończenia całości. Bałkany chyba wciągnęły nas na dobre i mamy nadzieję wracać Tam nie raz a w czerwcu tamtego roku postanowiliśmy naszą ekipą spenetrować teren Bułgarii, zahaczając jednocześnie o naszą ukochaną Rumunię. Plany były ambitne a co z nich wyszło, to opiszę po troszku.[Więcej]
 
Autor: Topinka